top of page


27 lipiec 1963
Kazimierz Sowa pracował w porcie przy przeładunkach worków z paszą. Kiedy podjeżdżał pociąg, dokerzy tacy jak on, wyładowywali worki z wagonów i przygotowywali je do załadunku na statki, wykonywane z kolei przez dźwigi. Pan Kazimierz był wdowcem z dwiema córkami. Żona zmarła przy porodzie drugiej dziewczynki. Jak to w powojennych czasach z rodzinami bywało, rzadko komu pozostała pełna familia. Kazimierz i jego żona byli powojennymi sierotami i po stracie małżonki chłop nie mi
11 mar3 minut(y) czytania


Kolejny fragment książki
Na spotkaniu ze starym oczywiście była gadka o tym, że pilne, że super ważne, że jak szybko nie rozwiążemy sprawy to polecą głowy, itd., itp…
A sprawa wyglądała pokrótce tak, że niejaka pani Maria, co to sprząta u pana profesora w każdą środę do południa, zostawiła u niego po robocie rękawiczki. A że na dworze było w miarę ciepło, nie zwróciła na to uwagi. Usiadła po południu przed telewizorem, żeby obejrzeć Panoramę i po prognozie pogody, w której zapowiedzieli na przyszły t
19 lis 20253 minut(y) czytania


21 listopada 2018
Kucharz Grzegorz Konarzewski wstawił rower do piwnicy. Zamknął boks na kłódkę i udał się do mieszkania. To już ostatnie dni dwukołowych uciech. Coraz zimniej. W nocy temperatura spada poniżej zera. Nocne powroty na rowerze stawały się coraz mniej przyjemne. Grzegorz nie był wielkim pasjonatem jednośladów, po prostu dojazd do pracy na bicyklu był tańszy niż korzystanie z komunikacji miejskiej. Zimą niestety musiał przesiadać się na autobus
i przeznaczać dodatkowe fundusze na
5 lis 20254 minut(y) czytania


Nieoczywista oczywistość
„Wiadro boleści” to historia kryminalna z nieoczekiwanym zakończeniem. Jeżeli jesteś miłośnikiem książek kryminalnych, któremu udaje się...
16 paź 20241 minut(y) czytania
bottom of page
.png)