top of page


9 listopada 2018
Usiedliśmy od rana nad sprawą mnicha. Przejrzeliśmy zdjęcia z miejsca zbrodni, poczytaliśmy pierwsze zeznania jedynego świadka i odkrywcy zwłok: niejakiego Majchrzaka. Oprócz tego, że narzędziem zbrodni był prawdopodobnie bagnet lub inny podobny długi nóż, nie mieliśmy zupełnie nic. U profesora chociaż namacalnie był przedmiot, którym posłużył się zabójca, tutaj było jedynie przypuszczenie. Mogliśmy też jedynie domniemywać, że morderca oderwał od różańca mnicha krzyżyk i go z
21 sty2 minut(y) czytania


Kolejny fragment "Wiadra boleści"
Helena stała w zadumie nad mogiłą córki. Przychodziła na jej grób prawie codziennie. Żal po stracie ukochanego dziecka tak bardzo wypełniał jej życie i dom, że nie mogła usiedzieć spokojnie w czterech kątach, nie myśląc o Grażynce. To niesprawiedliwe, że rodzice przeżywają swoje dzieci. Tak nie powinno być. Miała kłopoty z zajściem w ciążę. Dopiero po kilku latach, kiedy już z Henrykiem stracili całkowicie nadzieję, nagle okazało się, że stał się cud. Grażynka urodziła się ta
8 sty3 minut(y) czytania


6 listopada 2018
Ojciec Horacy wyruszył z klasztoru wcześnie rano, jeszcze przed nieszporami. Raz w roku oficjalnie pozwalał sobie na luksus opuszczenia murów zakonnych, za którymi reguła milczenia nie obowiązywała. Nie robił tego po to, żeby sobie pogadać, opuszczał zakon tego listopadowego dnia każdego roku dla pozałatwiania własnych spraw, które pozostały po tej stronie. Jego celem był cmentarz, na którym pochowano jego rodziców. Co roku w rocznicę ich ślubu przyjeżdżał tu i długo modlił s
26 lis 20254 minut(y) czytania
bottom of page
.png)